Close

HISTORIA LUDOWEGO KLUBU SPORTOWEGO GDOVIA

Ludowy Klub Sportowy (LKS) Gdovia Gdów to obecnie niewielki klub piłkarski ale z długoletnią tradycją. Powołany w 1923 r. głównie przez grupę gimnazjalistów, przybrał biało-zielone barwy. W  założycielskiej grupie prym wiedli wtedy dwaj bracia entuzjaści piłki nożnej, Franciszek i Tadeusz Zastawniakowie. Dzięki talentowi, pracowitości i ambicji osiągnęli spore sukcesy w życiu zawodowym i sporcie wyczynowym. Dziś są naszą dumą sportową, od jesieni 1923 r. zostali piłkarzami i filarami słynnej Cracovii, zasłużyli na miano „prawdziwych brylantów z Gdowa”, tak nazywano ich bowiem w krakowskim środowisku piłkarskim okresu międzywojennego. Z powodzeniem reprezentowali też Polskę w meczach międzypaństwowych, Tadeusz w latach 1925-28, natomiast Franciszek w okresie 1927-28. Zawsze interesowali się gdowskim klubem, stali się wzorem do naśladowania dla miejscowej młodzieży.

Okupacja niemiecka na kilka lat przerwała sportową działalność gdowskiego klubu. W 1946 r. grono miejscowych działaczy oraz grupa chętnej do gry w piłkę nożną młodzieży, reaktywowało drużynę KS Gdów. Od 1948/49 r. występowała w klasie C krakowskiego okręgu, a od 1951/52 przez kilka sezonów w myślenickim podokręgu B klasy. Po kilkuletnim zastoju w 1958 r. powołano gdowskie ognisko Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej, (TKKF). Piłkarzy LZS Gdów zgłoszono na sezon 1961/62 do bocheńskiego podokręgu w C klasie. Ale po niepowodzeniach, drużynę zarejestrowano w krakowskim podokręgu, gdzie przez trzy kolejne sezony gdowianie grali w B klasie. W zespole występowało wówczas kilku ambitnych i utalentowanych piłkarzy, stanowiących o sile teamu,  prezentującego przyzwoity poziom gry. W edycji 1966/67 gdowianie nie zwalniali tempa, nadal grali bardzo dobrze i awansowali do krakowskiej A klasy. Co prawda tylko na jeden sezon 1967/68 ale był to ogromny, historyczny sukces małego, amatorskiego klubu wiejskiego pod kierunkiem trenera Mariana Wójcika, wszyscy zawodnicy pracowali lub uczyli się. Wówczas po I, II , III i okręgowej lidze A klasa była piątym szczeblem w ogólnopolskich rozgrywkach piłkarskich.

Po spadku do B klasy przez kolejne lata, od 1968 do 1976 r. LZS Gdów występował w krakowskim okręgu. W międzyczasie, w 1969/70 zmienił nazwę na Gdovia Gdów. W sezonie 1976/77 gdowską drużynę przydzielono do myślenickiego rejonu, w kolejnym do podokręgu Wieliczka gdzie grała do 1981 r. Dekada lat siedemdziesiątych, nie wyróżniła się sportowo niczym specjalnie, przeciętny poziom pozwolił plasować się gdowskiej drużynie w środkowych rejonach tabeli B klasy.

W sezonie 1981/82 Gdovię przeniesiono ponownie do myślenickiego podokręgu. Trzyletnia, rzetelna praca zatrudnionego z zewnątrz trenera Kazimierza Obtułowicza i jego następcy Tadeusza Króla przyniosła wymierne efekty. W sezonie 1982/83 gdowianie zajęli pierwsze miejsce w tabeli i po 16 latach pobytu w B klasie ponownie wrócili w szeregi krakowskiej A-klasówki. Kolejnym celem piłkarzy było awansować jeszcze wyżej, do okręgówki. Przez cztery sezony, w latach 1983-87, z roku na rok zajmowali coraz lepszą pozycję, ale w gronie mocnych drużyn krakowskich, nie udawało się tego dokonać. Dopiero w czwartej edycji, w grupie wielicko-bocheńskich zespołów Gdovia zajęła I lokatę, premiowaną awansem do okręgówki. Występujące w tej lidze drużyny, w większości przyzakładowe, zdecydowanie górowały swoim zapleczem materialno-finansowym nad amatorskim beniaminkiem z Gdowa. Dlatego awans do klasy okręgowej był wtedy sporym osiągnięciem, chyba największym w dotychczasowej historii klubu. W tym czasie nie było jeszcze zwyczaju kaperowania zawodników z innych klubów, drużynę reprezentowali piłkarze zamieszkali na terenie gdowskiej gminy.

Szybko okazało się, że okręgówka to zbyt duże wyzwanie dla małego, wiejskiego klubu. Drużyny w tej klasie prezentowały zbyt wysoki dla gdowian poziom i po jednosezonowej obecności, znaleźli się pośród trzech spadkowiczów do A klasy. W edycji 1989/90 powołano dodatkową, tzw. klasę międzyokręgową z trzech województw: krakowskiego, tarnowskiego i nowosądeckiego, popularnie zwanej V-tą ligą. Do okręgówki awansowały wówczas po dwie drużyny z każdej A klasowej grupy, wśród nich Gdovia z drugiej pozycji. Ale w rozgrywkach zajęła ostatnie miejsce i tym samym ponownie wylądowała w A klasie.

Ludowy Zespół Sportowy (LZS) Gdovia podlegał Wojewódzkiej Radzie Zrzeszenia, bez prawa prowadzenia własnej działalności. W 1990 r. zmienił nazwę na Klub Sportowy Gdovia (KS) i uzyskał pełną osobowość prawną. W 1991 r. został przemianowany na Ludowy Klub Sportowy (LKS) Gdovia Gdów, w zakresie upowszechniania sportu z prawem do prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Do 1993/94 występowała w A klasie, i był to ostatni sezon w którym drużynę seniorów reprezentowali tylko miejscowi piłkarze trenowani przez Tadeusza Króla. Na boisko przy Wisielówce przychodziło mnóstwo sympatyków futbolu, chcących zobaczyć w akcji swoją drużynę. Grało się „czysto” głównie dla przyjemności i wiernych kibiców ale czasami też i „ostro”. Wtedy z pierwszego miejsca Gdovia po raz trzeci wróciła do okręgówki. Od tego czasu na dobre zadomowiła się, przez 9 sezonów grała w tzw. V lidze aż do rundy 2002/3. Była jednym z najdłużej występującym w  lidze zespołem, ale nadszedł kryzys, drużyna obniżyła loty i prawie bez walki spadła o szczebel niżej.

Po degradacji do A klasy Gdovia nie mogła odnaleźć się, mecze rozgrywała w myślenickim podokręgu. Skromne fundusze na działalność, zmieniające się zarządy, duża rotacja trenerów sprawiały, że przez lata brakowało progresji wyników w klubie. Sezony upływały bardziej na walce o utrzymanie się w A klasie niż powrocie do okręgówki. W 2007/8 r. Gdovię przeniesiono do podokręgu wielickiego i w sezonie 2013/14, po jedenastu latach nieprzerwanej walki i bytu w A klasie, Gdovia ponownie zdołała awansować do regionalnej ligi krakowskiej. Radość z sukcesu była ogromna, zarówno piłkarzy, działaczy, kibiców jak i młodego trenera Michała Ciężarka. Jego trzyletnia praca w klubie, talent i zaangażowanie przyniosły w końcu oczekiwany efekt. W długiej historii klubu, po 1987, 1989 i 1994 r. piłkarze Gdovii po raz czwarty w 2014 r. zajęli poczesne miejsce w szeregach okręgówki. Występują w niej do dzisiaj, plasując się jednak w dolnych rejonach tabeli. W sezonie 2016/17, niemalże cudownie uniknęli spadku a na półmetku obecnego stan i poziom gdowskiej piłki nożnej nie napawa optymizmem. Ze skromnym dorobkiem punktowym dostało się Gdovii niechlubne miejsce czerwonej latarni. Cała nadzieja w nowym trenerze, którym został Jacek Piszczek.

Sukces jest trudno jednoznacznie zwymiarować, zwykle perspektywa czasu powoduje bardziej obiektywną ocenę. Za kilka lat gdowski klub obchodzić będzie jubileusz stulecia istnienia, to zawsze jest okazja do refleksji i podsumowań. Gdovia jak większość małych, wiejskich klubów, od swojego zarania borykała się z problemami kadrowymi, lokalowymi, także z brakiem odpowiedniego boiska. A przede wszystkim nie starczało finansów, skromne pieniądze na bieżącą działalność sportową otrzymywane od miejscowej władzy gminnej powodowały, że klub z trudnością wiązał koniec z końcem. I gdyby nie wsparcie lokalnych sponsorów, którzy na przestrzeni czasu zawsze znajdowali się i z własnej kieszeni wspierali miejscowy sport, klub niejednokrotnie zawiesiłby swoją działalność. W dotychczasowej historii zmuszony, dwukrotnie przerwał funkcjonowanie, z powodu okupacji niemieckiej i zawirowań polityczno-społecznych w latach pięćdziesiątych XX wieku. Dlatego największym sukcesem jest niewątpliwie fakt długoletniego istnienia klubu, a to głównie dzięki inicjatywie i społecznemu zaangażowaniu najczęściej garstki aktywnych osób. Zwykle byli i są to ludzie, którzy traktowali sport idealistycznie, społecznie i honorowo opiekowali się sportowcami. W Gdowie na przestrzeni wieku zawsze znajdowali się tacy do pracy z młodzieżą, stwarzali jej warunki do uprawiania sportu i rekreacji, poświęcali swoje siły, czas wolny, nierzadko z własnej kieszeni wspierali materialnie.

Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty sprawy przy ocenie sportowej klubu, na przestrzeni ostatnich 95 lat, na pewno należałoby wyróżnić grę gdowskich piłkarzy na przyzwoitym poziomie w latach sześćdziesiątych ub. wieku. Potem przyszła przeciętna sportowo, bez większych sukcesów, dekada lat siedemdziesiątych. Pierwsza połowa lat osiemdziesiątych najpierw przyniosła awans  do A klasy a później po raz pierwszy w historii do wyższej, okręgowej. Przez kilka kolejnych sezonów Gdovia balansowała na granicy A klasy i okręgówki aż w końcu w latach 1994-2003 z powodzeniem występowała w bardzo silnej krakowskiej lidze okręgowej. Wyniki uzyskane w czasie długoletniej kadencji trenera Tadeusza Króla trzeba uznać za jedno z największych osiągnięć w gdowskim klubie. Kibice z nostalgią wspominają zespół, którego czołowymi piłkarzami byli: Rafał Kasprzyk, Adam Płatek, Krzysztof Kozik, Ireneusz Kocemba czy Paweł Stokłosa. Był to jeszcze inny świat lokalnej piłki nożnej, drużyny opartej na własnym szkoleniu, gdyż w dziejach klubu nigdy nie brakowało miejscowych talentów. Dzięki ambicji i rzetelnej pracy niektórzy z różnym skutkiem próbowali grać w innych, bardziej bogatszych klubach, w Cracovii, Wiśle, Garbarni czy Górniku Wieliczka. Obecnie realna ocena klubowych możliwości nakazuje władzom lokować plany najwyżej na poziomie okręgówki, choć ambicją każdego jest grać jak najwyżej.

 

Historię opracował  Roman Markot ….